KORDIALNE

Pełna wersja: Halucynoza alkoholowa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Ostra halucynoza alkoholowa (ostra omamica), opisana została w 1883 r. przez Kraepelina. Jest ona drugą co do częstości występowania psychozą alkoholową i towarzyszy innym objawom zespołu abstynencyjnego. Przez niektórych uważana jest za odmianę majaczenia alkoholowego.

Początek jest z reguły nagły. Najczęściej chory zaczyna słyszeć głosy, które grożą mu, wymyślają, czasami oskarżają, a kiedy indziej żywo dyskutują na jego temat, bądź nakazują co ma robić. Zdarza się, że nakazują popełnienie samobójstwa (chory słyszy np.: "powieś się... powieś się"), bądź zrobienie sobie jakiejś krzywdy, np. glos nakazuje odcięcie sobie ręki ("albo sobie utniesz rękę, albo ci urżniemy łeb"). W miarę trwania choroby mogą dołączyć się usystematyzowane urojenia, często prześladowcze, ściśle związane z zasłyszanymi treściami, np. przekonanie, że wrogowie organizują zamach na życie chorego, dysponują aparaturą podsłuchową, a nawet oddziaływają na niego poprzez ściany, sufit czy podłogę. Urojeniom towarzyszy na ogół niepokój, lęk, obniżenie nastroju. Zdarzają się zachowania agresywne i autoagresywne.

Nierzadkie jest występowanie omamów czuciowych (np. chodzące po ciele robaki bądź mrówki, albo też kasza czy włosy w jamie ustnej). Choroba trwa zwykle od kilku dni do miesiąca, wymaga intensywnego leczenia farmakologicznego, i to nierzadko w warunkach szpitalnych.

Przewlekła halucynoza alkoholowa (halucynoza Wernickego) jest stanem psychotycznym, utrzymującym się po ustąpieniu objawów ostrej psychozy. Może ona trwać miesiącami, a nawet latami. Zaostrzenia choroby mogą następować zarówno w wyniku przerwania abstynencji, jak i w stanach gorszego samopoczucia fizycznego i psychicznego.
To chyba sporo trzeba pić,żeby dostać takiej choroby.Jej objawy przypominają objawy schizofrenii.
Jak ktoś ma haluny przez alkohol to chyba sygnał żeby na prawdę przestać pić.
Wszyscy alkoholicy to przechodzą o zróżnicowanym stopniu nasilenia.
Znam paru alkoholików, jedna z cech tych ludzi tyo że są zakłamani. Wszystkich okłamują wokół. Kłamstwa dotyczą zazwyczaj picia. Na przykład mi ktoś mówi że nie pił przez miesiąc a wiem dobrze że pił wczoraj. Taki przykład.Jeszcze są tacy ci po alkoholu włącza im się agresja. Normalny człowiek popije to jest zazwyczaj przyjazny wobec innych bardziej niż normalnie, alkoholicy co poniektórzy to im się włącza agresor. Dlatego unikam takich ludzi.
Alkoholicy nie są zakłamani, to Mistrzowie Kłamstwa :)
Inna sprawa że to dotyczy chyba wielu nałogów nie tylko alkoholizmu. To zakłamanie.
(26-05-2020, 22:33)hogan napisał(a): [ -> ]Alkoholicy nie są zakłamani, to Mistrzowie Kłamstwa :)

Oni nie wiedzą,że są alkoholikami.
Zgadza się Boni ale tu jest temat o alkoholikach i ich jednej z chorób.

Jimmy, wiedzą bardzo dobrze.
(26-05-2020, 23:32)hogan napisał(a): [ -> ]Zgadza się Boni ale tu jest temat o alkoholikach i ich jednej z chorób.

Jimmy, wiedzą bardzo dobrze.

No,a mówią  ( prawie wszyscy,ale nie wszyscy),że nie są alkoholikami. zawstydzony
Stron: 1 2