Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 2.78
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wkurzajace sytuacje na drodze
Kierowco, jakie miałeś wkurzające sytuacje na drodze?
I Ty rowerzystko i pieszy, co Ciebie tak irytuje, napisz proszę? wsydzamsie
Cytuj
Myślenie linearne na drodze mnie czasem wkurza.
Np.nieoświetleni rowerzyści i piesi na szosie po zmierzchu.Myślą,że jak oni widzą to ich też widać,zwłaszcza przy wymijaniu.
Cytuj
Jestem tego samego zdania jak wyżej. Dodam jeszcze niezapomnianą sytuację na drodze ekspresowej lub autostradzie jak 2 tiry jeżdżą obok siebie. Trąbisz do nich a oni dalej swoje. Nagle po 20 minutach gość wyprzedza. 2 lata temu miałem nie jedną taką sytuację icon_e_wink
Cytuj
Według przepisów drogowych, samochód można zaparkować na chodniku, jak zostawia się pieszym
1, 5 metra do przejścia i to mnie diabelnie wkurza, jak ktoś zaparkuje dosłownie zostawiając 20 cm dla pieszych.
A na dokładkę, akurat wsiądzie do samochodu i pieszy nie wie, czy może przejść a raczej przecisnąć się, przy
okazji brudząc sobie ubranie, czy może jednak ma czekać. Ale ile ma czekać, jak kierowca nie raczy nawet dać
znaku, czy mam czekać czy iść? No szlag mnie trafia na takie sytuacje a spotykam się z tym codziennie przy sklepie
do którego jednak muszę chodzić.
Cytuj
Kidy powstawały miasta w średniowieczu nie brano pod uwagę,że kiedyś będą potrzebne miejsca parkingowe.
Najbardziej irytujące jest blokowanie jezdni czy chodnika na kilka godzin przez osobę,która przyjechała samochodem do pracy oddalonej od domu 500 m.
Życzę takim leniuchom osiągnięcia wartości BMI 40.
Cytuj
Nie no, bez przesady icon_lol  Przepisy drogowe są stale modyfikowane względem obecnych potrzeb a więc
nie ma mowy o chodnikach ze średniowiecza. icon_e_biggrin
Co do reszty, zgadzam się z tym.
Cytuj
Ja miałem wkurzającą sytuację na drodzę jak zdawałem egzamin na prawo jazdy i mało nie doprowadziłem do zderzenia czołowego icon_e_wink
Cytuj
Ważne, że nikt nie zginął a wypadkiem nie masz co się przejmować, w końcu to była nauka. icon_e_biggrin

Mnie wkurzają wszędobylskie dziki!   <zolzakaka>   Chodzą sobie ulicami jak chcą i na przykład
wjeżdżając w zakręt, nie widzi się tych potworów, jak sobie spacerkiem przez ulicę przechodzą.
Bardzo łatwo z tego powodu o wypadek.
Jeszcze dobrze jest, jak zrobi się korek, to wtedy wiadomo, że przed nami coś się dzieje i nie
ma się wyboru, jak tylko wolniejsza jazda ale jak jedzie się pierwszemu... koszmar!
Cytuj
Kiedyś spotkałem na drodze lochę z warchlakami.
Ze strachu zacząłem groźnie chrumchać i towarzystwo uciekło w popłochu.Widocznie poczuli sobie podobnego gada.
Nie życzę nikomu spotkania z łosiem w rui.Nie ustąpi i nogi za pas.
Cytuj
W stronach mojej babci, łosie to na porządku dziennym i nikt się ich nie bał, bo nic nie robią, jeśli nikt
ich nie zaczepia. Chodzą bardzo dumnie, zawsze z podniesioną głową(czy łbem). Jak zobaczą człowieka, to
stają i obserwują i jak nie wyczują zagrożenia, pójdą dalej swoją drogą.  icon_e_biggrin

Inne sytuacje na drogach, to choćby gadanie przez telefon kierowców jadących przede mną albo kobiety
robiące makijaż, przez co w takich sytuacjach wolniej się jedzie... albo trzeba wjechać w "zadek" żeby
jeden z drugim obudził się i zdał sobie sprawę, że znajduje się na jezdni .   wsydzamsie
Cytuj



Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Co dziś Ciebie wkurzyło na drodze? thunder slayer 0 128 25-08-2014, 0:43
Ostatni post: thunder slayer



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości