Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 2.78
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wkurzajace sytuacje na drodze
Wkurzające sytuacje na drodze? tak kiedyś miałem jak wracałem z pewnej miejscowości a tam ciągnik na drodze krajowej zrobił bardzo ładny korek. Po co jeździć polnymi drogami skoro można innym utrudnić ruch i życie icon_e_smile
Cytuj
Tak tu prawicie o tej zwierzynie, a gdzie ma się podziać jak człek wlazł na jej teren.
Ostatnio miałam leniwy spacer bażanta, jakiś zając przebiegł mi drogę, jelonek, kot wystrzelił jak z procy.

A ludzie, cóż. Kiedyś jadąc rowerem po głównej drodze, jakiś idiota celowo wymusił pierwszeństwo wyjeżdżając z podporządkowanej z mojej prawej. Widziałam co planuje, dlatego w porę wyhamowałam.
Drażnią mnie ludzie snujący się po parkingach przy sklepach. Dosłownie łażą jak naćpani. Nie patrzą czy ktoś jedzie.
Cytuj
Kilka dni temu młody kierowca stracił panowanie nad kierownicą i uderzył jadącą prawidło rowerem rodzinę.
Matka i jej dwie małe córki nie żyją, ojciec ciężko ranny.
I jeszcze jedno skrajnie nieodpowiedzialne  zachowanie, brak słów.


Cytuj
I w większości streściliście to co irytuje kierowcę na drodze.
Dodam jeszcze tzw. "niedzielnych kierowców". Często jeżdżę w niedzielę czy święta i szlag mnie trafia jak jadę za takim niedzielnym kierowcą. Ograniczenie prędkości do 90 km/h a ten jedzie 50 km/h. Ograniczenie do 50 km/h a ten jedzie 30 km/h. O płynności ruszania spod "świateł" nawet nie wspominam. Jemu (czy tam jej) się nie spieszy ale człowiek w pracy a to w ciągu dnia już ze dwudziesty maruder. To irytuje. Tłumaczę sobie że jedzie według swoich możliwości ale analizując to uważam że tacy kierowcy stwarzają zagrożenie na drodze. Niepewność na drodze jest bardzo groźna. Tak samo jak brawura.
Kolejny temat to ludzie starsi za kierownicą. Poruszają się podobnie jak ci o których wyżej napisałem ale do tego słabo widzą i mają bardzo słaby czas reakcji. Bardzo często wykonują manewry których normalny kierowca nie jest nawet w stanie przewidzieć.
Ciągnikom rolniczym zawsze nie ufam. Ich kierowcy często wykonują manewry skrętu w lewo bez świadomości że ich osprzęt zasłania kierunkowskazy na traktorze (o ile ma i działają).
Jeżdżę od bardzo dawna i bardzo dużo. Zawsze boję się że potrącę pieszego lub rowerzystę. Nigdy nie miałem takiego przypadku i daj Boże żebym nie miał. Bo takie spotkanie źle wróży pieszemu czy rowerzyście. Ostatnio trochę lepiej z oznakowaniem czy oświetleniem tej grupy użytkowników dróg ale nie jest kolorowo.
Najgorzej jest zimą gdy dzień krótki. Większość na czarno ubrana bez elementów odblaskowych zasuwa drogami czy nawet ulicami. Masakra. Rowerzyści podobnie. Ostatnio dzięki mediom jest trochę lepiej. Niestety nadal niewystarczająco. Często spotykam nocą na drodze "czarne" żywe istoty ludzkie.
Kolejne zagrożenie to smartfony, ifony itp. Głównie młodzież wchodzi na pasy wpatrzone w wynalazki ludzkości nawet nie patrząc na jezdnię czy przypadkiem nie jedzie jakieś auto. Są takie miejsca że pieszego wchodzącego na pasy widzi się w ostatniej chwili. Czasu na reakcje jest za mało. Pieszy także powinien mieć na tyle rozumu żeby wiedzieć że na zatrzymanie auta w ruchu potrzeba czasu (reakcja, droga hamowania i takie tam). A najbardziej irytują mnie kobiety z wózkami które wpatrzone w telefon pchają to niczemu winne niemowlę na jezdnię nawet nie spoglądając czy jakiś samochód akurat nie pędzi jezdnią, czy wyhamuje przed przejściem... Nie!!! Po prostu myśli (a raczej nie myśli) że skoro przechodzi przez pasy to ma pierwszeństwo i wszyscy muszą się zatrzymać. Tak być powinno według przepisów ale życie jest inne. Nie zawsze pędząca nawet te przepisowe 50 km/h ciężarówka z 24 tonowym ładunkiem jest w stanie zahamować przed przejściem dla pieszych. Zwłaszcza gdy matka debilka nie wie że pieszy powinien przed wejściem na przejście rozejrzeć się czy wejście jest bezpieczne. I mógłbym tak dużo więcej ale nie będę Wam zabierał czasu na czytanie icon_e_wink
Cytuj
(21-04-2018, 7:10)karbon napisał(a):  Często spotykam nocą na drodze "czarne" żywe istoty ludzkie.

Ja również.Nie żebym miał coś przeciwko pieszym,ale jak taki lezie bez odblasków to mógłby wyprzedzany czy omijany chociaż zejjść na pobocze.
Myśli,że jak on widzi to i jego widać.
Z uwagi na nieoświetlonych rowerzystów i traktorzystów ostatnimi czasy jeżdżenie nocą próbuję ograniczać do niezbędnego minimum.
Cytuj



Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Co dziś Ciebie wkurzyło na drodze? thunder slayer 0 128 25-08-2014, 0:43
Ostatni post: thunder slayer



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości