Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wiersze Piotra
Kto się dowie,gdzie leży miasto Jastrowie!.
To miasto królewskie,ma też swoje prawa miejskie.
Na około lasy,woda,co tu jeszcze można dodać.
Swe koryto ma Gwda rzeka,ona swą urodą nas urzeka.
Lasy w grzyby obfitują,duże fabryki nas nie trują.
Ekologia u nas gości,inni pękają z zazdrości.
Miasteczko jest małe,z gościnności dość znane.
I już każdy wie ,jak miasteczko to się zwie.
To Jastrowie,tak właśnie się zowie.
Tu była też wojna,jest tego historia.
A na dodatek,jest Złotowskim powiatem.
Leży właśnie w Wielkopolsce,i podlega naszej trosce.
Bo tu leci wolno czas,więc odwiedzaj często nas.
No to pewno teraz wiesz,gdzie te miasto nasze jest.


      Piotr Wencka-ventilo
Cytuj
Twoje wiersze, to nie rymowanki takie na poczekaniu czterowersowe a więc wydzieliłam do nowego tematu.
Tytuł jeśli chcesz, mogę zmienić. icon_e_smile

Chyba kochasz swoje tereny? icon_e_biggrin
Cytuj
Tak!,kocham te miasteczko,lasy,jeziora,ogólnie cały dookoła teren!.Tu się urodziłem i mieszkam całe moje życie.Może wiersz profesja którą się zajmowałem będąc kawalerem łowiectwem podwodnym,ryb.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
Tak! kocham swoją miejscowość i okolice.
Cytuj
Łowiectwo podwodne!


Łowiectwo podwodne,to nurkowanie swobodne.
Bo spearfishing,to jest mały miting.
Za rybą pod wodą uganianie,żeby zjeść coś na śniadanie.
To zabawa jest morowa,czasem nawet odlotowa.
Wnet dostrzegam szczupca z dala,wedy kusza mu przywala.
Biorę jego na agrawę,będzie z niego niezłe danie.
Znów powietrza biorę zapas,by organizm nie padł w zapaść.
Woda ciało me spowija,widzę jak się węgorz zwija.
Zaraz walnę go widelcem,będę się zachwycał jego mięsem.
Dalej ruszam na te łowy,by kolację mieć już z głowy.
Ja zanurzam się po cichu nie narobić dużo krzyku.
Otchłani wody oddany,w czasie wciąż zatracany.
W wodzie sobie siedzę,nie myśląc o obiedzie.
Woda o me ciało się owija,a czas mija,mija.
Unoszę się w jej toni,nikt mnie wtedy nie dogoni.
Rybki obok też pływają,widać że się dobrze mają.
Już pod trzciną widzę garba,jego mina będzie marna.
Potem drugi,nawet czwarty,wiem,że obiad dziś nie będzie marny.
Ale dla mnie wciąż jest mało,coś lepszego by się chciało.
Woda ciało me owija,a czas mija i wciąż mija.


      Piotr Wencka-ventilo
Cytuj



Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nasze wiersze ro_bot 15 954 04-02-2017, 16:37
Ostatni post: Wąsatka
  Wiersze na poczekaniu- Hogan hogan 26 2,276 24-12-2015, 13:12
Ostatni post: hogan



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości