Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 2.25
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Afirmacje sposób na lepsze życie
To bujda na resorach.
Odpowiedz
Charakter człowieka ciężko zmienić ale są przypadki.
I właśnie chciałbym się zapytać jak to wygląda procentowo w poprawie życia tych ludzi?
Odpowiedz
Pewnie 0%
Odpowiedz
Afirmację, inaczej można nazwać pozytywnym nastawieniem. Bez pozytywnego nastawienia, nic nie zdziałamy a jeśli
się uda, to wtedy przez przypadek. Piszę o takiej zdrowej afirmacji.
Jak ktoś w kółko będzie powtarzał, że jest do niczego, nie ma pracy, itd., to nigdy nic nie osiągnie ale jak zacznie mówić
sobie, że da radę, że wyjdzie z domu, poszuka pracy, to w końcu się uda coś zrobić.
A więc aby działać, trzeba zmienić nastawienie, inaczej afirmację, powtarzanie pozytywnych myśli.
Odpowiedz
Mówią, że wiara czyni cuda i jak w każdym przysłowiu jest w tym trochę racji.
Oczywiście, każdy może sobie pierdyliardy razy dziennie powtarzać, że będzie, przykładowo, bogaty, ale jeśli w to nie uwierzy to zostanie biednym do końca swoich dni i będzie mówił, że afirmacja się nie sprawdza. No, nie sprawdza się, bo nie wierzył w to, co sobie wmawiał.

Wszystko jest kwestią wiary, ona naprawdę potrafi góry przenosić, ale bez wiary żadne złote metody Murphy'ego nie pomogą, choćbyśmy przeczytali wszystkie jego książki po sto razy.
Są niezaprzeczalne dowody, że ludziom pozytywnie nastawionym do życia żyje się lepiej, skuteczność modlitw to też jakiś dowód. Ktoś może wyklepać "Ojcze nasz" i gówno mu to da, a ktoś inny ze szczerą wiarą, że ta modlitwa mu pomoże osiągnie swój efekt. Oczywiście zrobi to sam, dzięki swojej wierze, a nie z pomocą jakiegoś wyimaginowanego Boga, ale "modlitwa" w jakiś sposób mu pomoże.

W "Potędze podświadomości" jest bardzo prosty przykład jak sprawdzić skuteczność tej metody. Jeśli mamy przekonanie, że jutro musimy się obudzić o określonej godzinie i wmówimy to sobie przed snem (nawet nie gadając do siebie, po prostu w myślach będziemy się katować, że musimy się obudzić, przykładowo o 4 rano) to obudzimy się właśnie o tej godzinie, musimy tylko to sobie wmówić i uwierzyć w to. To prosty eksperyment, każdy może go przeprowadzić i będzie skuteczny.
Podświadomość działa w takich prostych sprawach i w poważniejszych (np. choroba). W medycynie przykład placebo się kłania, to nic innego jak afirmacja (podświadomość), czyli wiara, że jakaś "magiczna tabletka" nas wyleczy i często ta witamina C naprawdę wyleczy, ale oczywiście tylko tych, którzy naprawdę UWIERZĄ w to, że to cudowny lek, a nie witamina C.
Podobnie jest z "cudami" w jakichś sanktuariach, ci nieliczni, którzy doznali tam "cudu" kierowani byli obłędnie wręcz silną wiarą.
Odpowiedz
Wolę nie używać zwrotu "wiara", bo wiara to właśnie pozytywne nastawienie i to ono przenosi góry. No rozumiem, że
wierzący w swego boga czy inną siłę, powie, że to jego bóg pomógł. Ale tu warto jest się takim ludziom zastanowić
nad tym, że jeśli wszystko przypisują bożkom, to znaczy że mają marne zdanie na temat samych siebie.
I wtedy mogę napisać o "wierze" ale tylko w sensie, jako "wiara w samego siebie".
Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości