Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ballada o gównie

Na dywanie gówno leży
dywan zbutwieje, już nie będzie świeży
okno sobie otworzę
o Boże! śmierdzi jeszcze gorzej!
kwiatek na parapecie stoi
zaraz zemdleje, głowa go rozboli
wypierdoli się przez okno
zrobi się dziura, będzie świeże powietrze,
całe pokój sobie wywietrzę
już nie będzie tak śmierdziało
za to będzie gorzej pachniało
dymem i ozonową dziurą
taką wielką chmurą
gówno w moim domu leży
tu bierzy tam bierzy
gówniany temat dziś mam w głowie
zraz skończę, może ty też coś dopowiesz
to najfajniejszy temat w moim życiu
zaskakujący, zachwycający
taki mały i czarny
śmierdzący na kilometry
tyle gówna mamy na świecie
nie mówię już o klozecie
tyle gówna w koszach naszych leży
skąd to się bierze?
z pieluch młodzieży
o gównie se piosenkę układam
zaraz zrobię przerwę,
do klopa spadam
wytworzę obiekt inspiracji
zamknę w słoiku żeby nie śmierdział bez liku
domek sobie potem przewietrzę
przestanie śmierdzieć?
chyba gorzej będzie
serio tyle gówna jest na tym świecie
czy wy o tym wiecie??
tyle smrodu w kółko wciąż mamy
czy coś z tym robimy?
jeszcze więcej sramy
całe szczęście gówno nas nie dotyczy
tylko sikamy w majtki
gówno is dead, dla mnie nie m takiej opcji
uspokoisz się na chwile
jak nie - poleci kropel tyle
znowu spodnie sobie zmoczę
kto wypierze?
chyba mamę poproszę
nawiązując do tematu
gówna najwięcej jest u sąsiadki
marze o gównie
opisując wytwór śmierdzącego
trzeba mieć grypę żołądkową kolego
wtedy najwięcej go produkujesz
czy go sprzedajesz?
chyba żartujesz
jeszcze zapłacisz za spłuczkę klozetową
ten interes się nie opłaca
człowiek się nie wzbogaca
człowiek tyle na nim traci
tyle rzeczy się marnuje
całe jedzenie w gówno się produkuje
lecz pomyślmy teoretycznie
byłoby bajecznie
gdyby wyrzucić wszystko przez okno
wszystko się rozłoży
deszczem zmoknie
nie będzie już smrodu w naszym oknie
to byłby wspaniały pomysł
lepiej srać na dworze
wiatr wywieje
taką mam nadzieję
o gównie cały czas myślę
robię się głodny na umyśle
powtarzam moje pytanie:
pytam o sranie
oczekuję odpowiedzi
nie możesz odpowiedzieć na nie?
nie jestem w stanie
widzę że masz potrzebę
chętnie udostepnię klozet w toalecie
ale za spłuczkę zapłacisz
zabierzesz sobie wytwór do domu
nie mówiąc nikomu
przechowujesz go w domu?
kiedy się idzie do szkoły
trzeba uważać
gówno z nieba leci
boją się tego wszystkie małe dzieci
dorośli też w górę spoglądają
obłęd w oczach mają
ciągle się modlą do pana Boga
żeby na nich nie spadłą jakaś trwoga
najgorzej to by było na głowę
na nogę jeszcze przyjąć mogę
ptaków się wielce obawiam
gówno jest specyficzne
to uliczne
do ptaków należące
jest białawe wcale nie śmierdzące
ciekawe od czego to zależy?
czy od odzieży?
jak widzisz ptaki się nie ubierają
do gaci nie srają
ewidentnie wydalają na chodniki i na okna
na wszystko wokół
na człowieka też się zdarza
mnie to się często przydarza
a gdy wdepniesz w gówno
niby szczęście będziesz miał
więc zachęcam wszystkie dzieci
które srają:
dalej sraj
drodzy ptacy, nasi przyjaciele
którzy sracie tak wiele
nawet w kościele
na kościół też
czy każde gówno trafia do klozeta
to jest przenośnia - wcale tak nie robita
w lasach też ludzie srają
zanieczyszczają nasze środowisko
a potem się dziwią
że to brudne wszystko
to jest problem niemal globalny
nieopłacalny
same straty przez niego mamy
nie tylko straty
smrodu też wiele
może opowiesz coś o tym
ja mam kłopoty
chyba muszę się przejść do kibla
chyba wrzucę gwizdka
każdy w domu ma łazienkę
oddaję gówno jej w podziękę
i co tu za sprawiedliwość?
zastanawiam się jak gówno smakuje
ja nie spróbuję
może ty skosztujesz
ludzie często je próbowali
gdy z głodu umierali.


http://www.emultipoetry.eu/pl/poem/28921...loginerror
Odpowiedz

Ten temat zawiera więcej treści.
Aby uzyskać dostęp do reszty treści zaloguj się lub zarejestruj.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości