Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przeciwnicy LGBT
Czy matka (babcia), która pomaga w wychowaniu dziecka swojej córce, którą ojciec tego dziecka porzucił, to już
związek jednopłciowy czy nie?
Bo podobno ma zostać zabronione wychowywanie dzieci przez osoby tej samej płci! fizja5
Chcemy nadal żyć w kraju absurdów i urojonych problemów?
Dbanie o życie w zdrowym społeczeństwie, tolerancyjnym i zrównoważonym, to również dbanie o swoje zdrowie

psychiczne, o higienę psychiczną!
Odpowiedz
Tutaj absurd goni absurd.
Lesbijki mogą sobie bez problemu zrobić dziecko, wystarczy się położyć pod jakimś facetem, zresztą gej też może zrobić dziecko, wystarczy trochę samozaparcia. Wiele dzieci zostało wychowanych przez same kobiety (sytuacja, o której piszesz), trochę mniej przez samych facetów, ale też są takie przypadki i jakoś nikt nie robił z tego problemu.

Co do adopcji to przecież to wcale nie jest takie proste nawet dla par heteroseksualnych, trzeba przejść prawdziwą ścieżkę zdrowia, by adoptować dziecko (opinie psychologów, sytacja materialna, warunki mieszkaniowe), znam pary, które adoptowały dzieci i była to dla nich droga przez mękę. Geje i lesbijki byłyby przecież sprawdzane i monitorowane w taki sam sposób. Ludzie myślą, że gdy zezwoli się na adopcję dzieci parom homoseksualnym to tacy przykładowi geje pstrykną palcem i dostaną dziecko, by mogli je swobodnie indoktrynować i gwałcić na lewo i prawo.
Inormuję więc: To tak nie działa.

Obecnie dzieci są wychowywane przez fanatyków religijnych, patologiczne rodziny, które udostępniają swoje dzieci na ohydne żądze "wujków", rozwodników, którzy sączą nienawiść do mamy lub taty, bo druga strona nie mieszka z nimi. Dzieci są bite, gwałcone, indoktrynowane przez "normalnych" heteroseksualnych rodziców, ale wszyscy przejmują się tym, że pedały i lesby mogą mieć możliwość adopcji dziecka, które prawdopodobnie będą kochać i troszczyć się o nie.
Odpowiedz
Moim zdaniem, trudno by mi było się z Tobą nie zgodzić.
Ale ta zawieźć ludzka jest chyba nie do pokonania. I z tego co widzę, ludzie nie umieją zaakceptować
czegoś nowego, mimo że nowe może być lepsze(w tym przypadku LGBT, bo wiele dzieci zyskałoby normalny
dom). Wolą trwać w tym co jest, niż przyjąć nowe, bo tak im wygodniej i nie mają strachu, że coś nie wypali.
Ale spójrzmy też na to inaczej. Jak cały czas ze wszystkim stalibyśmy w miejscu, to świat nie osiągnąłby tego, co
osiągnął do tej pory. Może mieszkalibyśmy nadal w jaskiniach, jedząc surowe mięso? Może! Bo nie wiemy jak
by było aczkolwiek wiele innych rzeczy akceptujemy i żyjemy z nimi. Tolerujemy a nawet używamy. Każda
rzecz miała swój początek, każda religia, każdy pogląd, każde święto, każda rzecz. I z niektórymi jest nam
bardzo dobrze., chociaż wcześniej był opór i strach a nawet śmierć wielu. Samochód. Czy samochód sam w sobie
dziś jest czymś złym? A na początku ludzie klękali i się żegnali na widok "wcielonego zła". Żelazko. Nie darmo
w starych żelazkach mówiono, że jest dusza, żelazko z duszą. No bo jak? Bucha para, to pewnie diabeł z piekła!
Katolik. Czy katolik dziś nie chce iść do kościoła, pomodlić się, oczyścić swoją duszę, przyjąć komunię czy odprawić
dziecko do komunii? I dobrze mu z tym i niech tak będzie. Przykładów można mnożyć tyle, ile wszystkiego jest
na świecie ale czy większość rzeczy, poglądów, tradycji, religii, itd., nie przyjęliśmy, bo inni przyjęli?
Dlaczego więc LGBT nie chcą ludzie przyjąć?
Słyszałam takie zdanie(sory za wyrażenie): A chcesz aby Twój syn z pedałem się kurwił?
No przepraszam bardzo a jak facet zdradza na lewo i prawo czy kobieta tak samo, to co to jest? Błogosławieństwo?
Odpowiedz
Pomijam to, ilu gejów czy lesbijek chciałoby adoptować dziecko. Tu chodzi tylko o możliwość, a z tego co wiem to homosie raczej nie palą się do adoptowania dzieci. Wiem to z autopsji, bo znam naprawdę wiele gejów i lesbijek i gwarantuję, że nikt z nich nie myśli o adopcji dzieci.
Odpowiedz
Też tak uważam. I trudność w adopcji i brak chęci posiadania dzieci. To są wyjątki a te wyjątki zazwyczaj pływają
w bogactwie i takie dziecko miałoby u nich jak pączek w maśle.
Odpowiedz
Jestem za wprowadzeniem Związków Partnerskich, ale niech te całe LGBT się trzyma daleko od adopcji dzieci.
Zabronienie wychowania przez osoby tej samej płci jak matka i babka to wynika z bubla prawnego Dudy, który sobie wymyślił Duda przed wyborami. Wątpie żeby to wprowadzili.
Odpowiedz
Nie byłam w domu dziecka ale mam znajomą w wieku 70 lat, która nie
popiera LGBT i do pełnoletności była w domu dziecka.
Zapytałam się jej co by wolała. Dwie kobiety LGBT lub mężczyzn czy
dom dziecka. Byłam zaskoczona, bo wybrała parę jednopłciową.
Może właśnie o zdanie, powinni zapytać dzieci?
Odpowiedz
(12-07-2020, 13:38)polliter napisał(a): Obecnie dzieci są wychowywane przez fanatyków religijnych, patologiczne rodziny, które udostępniają swoje dzieci na ohydne żądze "wujków", rozwodników, którzy sączą nienawiść do mamy lub taty, bo druga strona nie mieszka z nimi. Dzieci są bite, gwałcone, indoktrynowane przez "normalnych" heteroseksualnych rodziców, ale wszyscy przejmują się tym, że pedały i lesby mogą mieć możliwość adopcji dziecka, które prawdopodobnie będą kochać i troszczyć się o nie.

No troche poleciałes ..Nie wiesz jak by było w rodzinie homo- jezeli tak naprawde nie moga dzieci adoptowac ..
Więc nie wiesz ,czy tam by sie nie trafil jakis zboczony wujek czy ciocia ..A przeciez zwiaki homosexualne to tez i napewno jacys katolicy ...Więc i kochany ksiadz wujek tez mogłby sie znalexc ..

Ja naleze do rodziny hetero , gdzie moi rodzice mnie normalnie wychowali ,znamm normalnych księzy i etc ..
Wiec nie pisz o czyms o czym nie masz zielonego pojecia 

Bo i nawet w rodzinie homo , moga byc jakies zboczenia 

I tego ani Ty ani nikt z nas nie wie ...
Odpowiedz
To jest Dorotko fifti, fifti. Nigdy nie możemy mieć pewności i uważam, że Polliter słusznie to zauważył, bo przeciwnicy
LGBT tylko tym się tłumaczą, że takie dziecko byłoby wykorzystywane seksualnie ale chyba każdy zdaje sobie sprawę, że
takie rzeczy dzieją się w różnych rodzinach i środowiskach. Może być dobra rodzina jednopłciowa ale i dwupłciowa. Może
być zła rodzina jednopłciowa i dwupłciowa. Dlatego takie argumenty do mnie nie przemawiają, że ktoś się na to nie godzi
bo jak to by było, że to niemoralne. Ale trzeba być otwartym na wszystko i sojusznik LGBT może powiedzieć wszystko to
samo o rodzinach dwupłciowych. To tylko odbijanie piłeczki, nic więcej ale co stoi na przeszkodzie ludziom żeby to zaakceptować?
Tego nigdy nie zrozumiem. Co zrobiłby jeden z drugim, jak to zdarzyłoby się w jego rodzinie? Też wyzywałby od pedałów?
Odpowiedz
A i tu się z Toba zgodze .
To jest taki temat bez dna , jak w polityce ,hehehehe
Kazdy chce dla siebie jak najlepiej , nie patrzac na konsekwencje ...
Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości