Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Twoja inspiracja
Napisz na tej kartce, co jest Twoją inspiracją?

[Obrazek: https://i.imgur.com/N6qarjb.jpg]
Odpowiedz
Do czego?
Znaczy do czego inspiracją.
A w ogóle co to słowo znaczy?
Odpowiedz
Co jest inspiracją?
W moim wieku to życie bez chorób.
A na drugim miejscu podróże...
Niestety zatrzymane przez wirusa czyli postęp cywilizacji.
Odpowiedz
Krzysiu, pytam ogólnie, bo każdy człowiek ma swoją inspirację i wie, choćby podświadomie, że to na niego zadziała.
U mnie na przykład, inspiracją są oczy Herona. Jak na mnie spojrzy, to wiem, że nawet jak czegoś mi się nie chce, to
i tak zrobię. :)

Karbonku a co Ci daje inspirację do podróży? :)
Odpowiedz
Ludzie na luzie,którzy niczego do głowy nie biorą i mówią,że jakoś to będzie-nimi się inspiruję/tzn.staram się ale nie wychodzi mi/.
Odpowiedz
Ludzie na luzie także zmagają się z problemami wszelkiej maści ale najważniejsze w tym jest to aby
wyciągać z każdej złej sytuacji, pozytywne cele/ osiągnięcia/ rozstrzygnięcia.
Załóżmy, że ktoś trafi do więzienia i będzie biadolił, że co on tu robi, że tu tak źle, że boi się czy ktoś
go nie zaatakuje, itd. Taki człowiek, z góry jest na przegranej pozycji.
Jak byłabym to ja, to myślałabym inaczej i tak na przykład... może to i dobrze, że tu się znalazłam, bo
nauczę się w życiu czegoś nowego, może będę miała więcej czasu abym mogła skupić się wyłącznie
na czytaniu i poszerzaniu swojej wiedzy. Jak by nie było, zapoznam interesujących ludzi, dowiem się
jakie kryją historie a jak wyjdę, może uda mi się o tym książkę napisać. Złe miejsce? A co to jest złe miejsce?
Ważne, że na głowę nie pada, nie muszę martwić się o rachunki, jeść dostanę i świeżą pościel. Można
wziąć prysznic, itd. Wcale nie jest tak źle! I wtedy, nawet więzienie da się dobrze przeżyć. :)
Całe życie do wszystkiego mam takie podejście, bo inaczej, może bym zwariowała?
Nawet gdy wychodzę z Heronem na spacer i akurat leje jak z cebra, to moje myśli skupiają się na czymś
innym, nie na tym, że zmoknę i zachoruję ale na tym, że o, jak fajnie wyjść w deszcz, to Heron ma z tego
radochę a ja lubię gdy on jest szczęśliwy i wtedy, nawet najgorsze błotniste kałuże nie są dla mnie problemem. ubawa2
Jak nie mam kasy a leży plik niezapłaconych rachunków, to też potrafię sobie wytłumaczyć, choćby tym, że
to nic w porównaniu z bombą atomową albo, że ludzie mają gorsze długi i żyją wcale się nie przejmując a ja wiem,
że jak tylko pieniądz znajdzie się w mojej ręce, to zapłacę rachunki. Kredyty? No i co? Mieszkanie mi zabiorą?
No to będą musieli dać zastępcze, bo eksmisji na bruk nie ma. Nie jest źle, tylko trzeba samemu do tego się przekonać.
Odpowiedz
Też staram się myśleć pozytywnie. To mnie "napędza".
Już planuję urlop pomimo że wiem że nie mam po co planować bo żona nie wiadomo kiedy podejmie pracę. Ja jej nie przymuszam do pracy tylko nie wiem co z urlopem. Ja nie wytrzymam kolejnego roku bez wyjazdu w jakieś ciekawe miejsce. Po prostu muszę i mam to w zadku czy odpoczywał będę sam czy z żoną. Na razie czekam na rozwój sytuacji związany z pandemią i z żoną. Na razie zamierza odpocząć od pracy i to dla mnie jest dobra nowina bo mogę planować urlop. Tylko nie wiem kiedy Jej się "odwidzi" siedzenie w domu i pójdzie do pracy. Sam wiem po sobie że trzy miesiące to aż nadto siedzenia w domu. Jak tylko pandemia odpuści to zamierzam wiosną czy latem odpocząć od tych wszelkich trosk itd...
Odpowiedz
W takim razie, Twoją inspiracją są pozytywne myśli. :)

Do mnie przyjedź, jest jezioro- bajoro, nocleg, jedzenie gwarantowane i sobie odpoczniesz. A dodatkowo można na działkę pojechać.
Odpowiedz



[-]
Szybka odpowiedź
Wiadomość
Wpisz tutaj swoją odpowiedź.

Weryfikacja obrazkowa
Wpisz tekst znajdujący się na obrazku w pole poniżej. Ten proces pozwala chronić forum przed botami spamującymi.
Weryfikacja obrazkowa
(wielkość znaków nie ma znaczenia)



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości